|
|
|
|
|
|
|
![]() Świadectwo TomkaByłem zły na Boga za to, że kazał mi istnieć. (...) Stanąłem przed Bogiem w mojej słabości, z moimi grzechami, nałogami, złymi przyzwyczajeniami. I do takiego mnie On przyszedł. W moim życiu było dużo ciemności. Jestem wrażliwy, a zostałem mocno poraniony gdy byłem dzieckiem. To spowodowało, że zamknąłem się przed ludźmi. Bałem się otworzyć, stałem się bardzo małomówny, smutny, prawie nigdy się nie uśmiechałem. Jednocześnie jak każdy potrzebowałem bliskich relacji z innymi, a to, że ich nie było pogrążało mnie w żalu i przygnębieniu. Czułem, że tracę bezpowrotnie coś co jest najważniejsze, że marnuję moje życie. Ogarniała mnie pustka i brak poczucia sensu. Byłem bardzo samotny. Nie potrafiłem wybaczać innym ludziom i samemu sobie. Ze świata rzeczywistego uciekałem w mój własny, nierealny świat. Nie chciałem żyć, chciałem przestać istnieć, bo moje życie było pasmem cierpienia i bólu. Byłem zły na Boga za to, że kazał mi istnieć. Powiedziałem: Jeśli jesteś to zabierz mnie stąd, po co mam trwać w rozpaczy, żalu, smutku, złości, beznadziei. Przyznałem przed Nim, że ja nic nie mogę. Stanąłem przed Bogiem w mojej słabości, z moimi grzechami, nałogami, złymi przyzwyczajeniami. I do takiego mnie On przyszedł. Wystarczyło, że chciałem Go szukać i chciałem uwierzyć. Teraz czuję, że mnie prowadzi. Powoli pokonuje moje słabości, otwiera mnie na swą miłość, leczy rany mojego serca, uzdrawia moje emocje, uczy mnie kochać innych i siebie. Na moich oczach dokonuje cudów. Oczywiście, nie wszystko w moim życiu jest już idealne, ale teraz wiem, że moje życie tylko z Jezusem ma sens i jest pełne. Jego miłość przekonała mnie, że historia mojego życia jest historią zbawienia. Wierzę, że prowadzi mnie najlepszą z dróg i że wszystko co stało się w moim życiu było potrzebne. Jego drogi nie są moimi drogami, ale z perspektywy czasu, dostrzegam, że każdy człowiek, którego spotykam na mojej drodze i każde wydarzenie, które staje się moim udziałem, jest mi dane po coś, nawet jeśli wydaje mi się, że jest inaczej. Dobrze wiem jakie były moje myśli i przekonania kiedyś. Mój sceptycyzm nie pozwalał mi uwierzyć, a mój perfekcjonizm przebaczyć. Wiem jak bardzo wątpiłem w to, że mogę być szczęśliwy, że mogę zaakceptować siebie i że właśnie moje życie może się zmienić. Miłość Jezusa pokazała mi jednak, że dla Niego nic nie jest niemożliwe.
Tomek
|
|
|
|