|
|
|
|
|
|
|
![]() Świadectwo PawłaMoje całe życie było jednym wielkim poszukiwaniem miłości
Mam 24 lata i jak spoglądam wstecz, to moje całe życie było jednym wielkim poszukiwaniem miłości. Wydaje mi się, że nawet te najciemniejsze zakątki mojego życia były właśnie takim wołaniem o miłość. Szukałem w wielu miejscach, wśród przyjaciół, z dziewczyną, na imprezach, w dziwnych ideologiach.... Tak naprawdę nigdy jej nie znalazłem wśród ludzi. Z dziewczyną opierałem swój związek na fizyczności, ze znajomymi na alkoholu i zawsze się zawodziłem. Gdy wszystko odkryłem w dziewczynie, a alkohol powoli wpędzał mnie w nałóg zdałem sobie sprawę, że coś jest nie tak, i że mam sporo ran, z którymi nie mogę sobie poradzić. Miałem w sobie wiele buntu i taką niemoc, przerażającą niemoc. Pierwszym moim płomykiem nadziei był Papież, od którego po raz pierwszy dotknęły mnie słowa Boże. Owocować jednak zaczęły później, gdy trafiłem do wspólnoty. Dotarło do mnie, że jest taka Miłość, która jest mocniejsza od tego, co we mnie słabe. Uwierzyłem, że Bóg kocha mnie tak po prostu, bo jestem Jego stworzeniem, kocha mnie i już.. Sporo to trwało zanim poznałem choć trochę jak On jest dobry, i że mogę go spotkać nie tylko na ołtarzu, ale i w innym człowieku. Zamieniłem się z Chrystusem na życia. I On teraz żyje we mnie i mnie zmienia, to On jest moim Panem. To już nie jest jakaś tam ucieczka, i jakaś tam ideologia to żywa osoba -Jezus. Piszę to byś wiedział(a), że dla tej Miłości warto jest żyć! Paweł |
|
|
|