jestsens
Chcesz otrzymywac zapowiedzi najciekawszych wydarzen mailem?
Podaj adres email:


Archiwum newslettera
jarmark

Świadectwo Pawła

Było to niedługo po tym jak żona powiedziała mi, że odchodzi, byłem załamany, moje życie legło w gruzach (...) Jezus ulitował się nade mną.

Mam na imę Paweł. Pracuję jako finansista.

Mam rodziców i brata Radka, żona odeszła ode mnie...


przed zawierzeniem Jezusowi

ogólnie można powiedzieć, że bardzo się starałem:

przede wszystkim uczyłem się i pracowałem; ukończyłem studia z wyróżnieniem, dostałem dobrze płatną pracę, kupiłem samochód, jeszcze przed ślubem pięknie urządziliśmy dom, podarowany przez rodziców narzeczonej, pobraliśmy się, żona zaczęła się dokształcać za granicą, wiele osób nam zazdrościło, chociaż ja byłem często przemęczony, nie starczało czasu na odpoczynek, rozmowy, zabawę, czasami ogarniała mnie wręcz samotność, tęskniłem do Jezusa, żona nie, w naszym życiu nie było dla niego miejsca


zawierzenie Jezusowi

przez większość dotychczasowego życia nie zauważałem Jezusa, aż do tej pamiętnej chwili:

to się wydarzyło w lutym 2004 roku podczas rekolekcji wielkopostnych w Kościele św. Anny, było to niedługo po tym jak żona powiedziała mi, że odchodzi, byłem załamany, moje życie legło w gruzach, runęło moje życie i marzenia, wstydziłem się i byłem bezradny,

po jednej z mszy rekolekcyjnych zostałem w kaplicy klęcząc pod Krzyżem, rozpłakałem się ze smutku i niemocy i zawołałem Panie mój, nie ma mnie bez Ciebie, i Jezus ulitował się nade mną, ucieszył się, że w końcu do niego przyszedłem, mimo że w takim marnym stanie, moje serce uspokoiło się

w pewnej chwili poczułem wielką ulgę i spokój, zrozumiałem, że Bóg kocha mnie mimo wszystko, jest moim Ojcem i że jest Wszechmocny


po zawierzeniu Jezusowi

jestem po prostu szczęśliwy, w moim sercu gości pokój i radość

teraz wiem, że jestem synem Boga, który nas stworzył i kocha

modlę się do Niego, żeby przy Nim być i już nigdy się nie oddalić

z największym wzruszeniem przyjmuję Ciało i Krew Jezusa Chrystusa, naszego Wybawiciela od śmierci, to nasza największa broń

sprawę małżeńską oddaję Panu Bogu, w pracy Jezus daje mi odwagę szukania swojego powołania, Pan Bóg obdarza mnie też Wspólnotą, w której znajduję oparcie i cieszę się wspólną modlitwą, nie wiem czy jest w ogóle coś piękniejszego jak wspólne wielbienie Pana Boga


patrząc z daleka być może wydaje się, że jestem przegrany, ja wiem jednak, że Jezus uratował mi życie i dopiero teraz wiem, że żyję

Chwała Panu